Na pomoc zwierzętom z Ukrainy

Ponad dwa miesiące temu świat wstrzymał oddech. Od tamtej pory w Europie i na świecie wydarzyło się bardzo wiele – od pomocy uchodźcom wojennym, przez wsparcie militarne, aż po potężne zmiany polityczne. Ukraina walczy, krwawi i się nie poddaje. Cichymi ofiarami wojny są także zwierzęta. Organizacje prozwierzęce i osoby prywatne, którym na sercu leży dobro zwierząt, wciąż mają pełne ręce roboty.

Organizacje prozwierzęce z całej Polski już od pierwszego dnia starały i wciąż starają się uratować jak najwięcej ludzi i zwierząt. To nie tylko zbiórki karmy i leków, ale także wyprawy w głąb Ukrainy, by ewakuować stamtąd kobiety, dzieci i ich zwierzęta. My również niemal od samego początku mocno wspieramy te działania.

#traczerteam

Igor Tracz to znany sportowiec – polski maszer, a także wielokrotny Mistrz Polski, Europy i Świata w wyścigach psich zaprzęgów oraz w bikejoringu. Z psami pracuje więc na co dzień, dysponuje autami dostosowanymi do przewozu zwierząt, a tak prywatnie ma po prostu wielkie serce do zwierząt, sporo empatii i przede wszystkim – odwagi.

Konwój w drodze do Ukrainy

Na dziś, tj. 26 kwietnia, Igor zorganizował już 14 konwojów pomocowych. Działa od pierwszych dni wojny, w małym i sprawnym gronie zawodników ze swojego klubu sportowego psich zaprzęgów, a także najbliższych przyjaciół. W tym gronie znajduje się również Adam Van Bendler – założyciel Fundacji Psia Krew i inicjator powstania aplikacji Animal Helper.

Pomoc humanitarna #traczerteam

Igor organizuje te wyprawy z ogromnym wsparciem OTOZ Animals, a także ZOO Kariny, która cyklicznie dostarcza całe palety produktów niezbędnych w ukraińskich schroniskach dla zwierząt. Dodatkowo, ludzie i firmy z całego świata przysyłają paletami karmę dla zwierząt, leki i sprzęt dla wojska. To pomoc mierzona paletami.

Dawid Kwitowski i dary od ZOO Kariny

W Ukrainie powstała potrzebna do współpracy siatka kontaktów, baza przerzutowa i magazyn. Chodzi o to, by docierać w najtrudniejsze miejsca. Ekipa współpracuje z Ministerstwem Obrony Ukrainy, kilkoma batalionami, policją w Odessie, a także wieloma schroniskami dla psów i lecznicami ze Lwowa, Charkowa i Aleksandrii.

Potrzebne wsparcie

Konwoje #traczerteam organizowane są bez wsparcia Państwa i oficjalnych organizacji rządowych. To bardziej „pospolite ruszenie” – pomagają organizacje charytatywne i ludzie dobrej woli. Osoby prywatne, którym również nie jest obojętny los ukraińskich zwierząt. Każdy samochód podczas jednego konwoju przejeżdża ok. 2500 km, a w każdym konwoju jedzie do 6 aut.

Anna Markowska, Igor Tracz i Adam Van Bendler ze wsparciem dla Ukrainy

W Internecie trwa zbiórka na paliwo i ewentualne naprawy aut (bo kilka awarii już się przytrafiło). Gorąco zachęcamy do wsparcia zbiórki, ponieważ sytuacja u naszych wschodnich sąsiadów jest naprawdę dramatyczna. Do tej pory przetransportowaliśmy tam ponad 60 ton towarów, ewakuowaliśmy ok. 60 kobiet i dzieci, a także ok. 250 psów i kotów. A to tylko kropla w morzu potrzeb.

Ukraina. Kobieta otrzymała karmę dla swoich zwierząt

Nasze zaangażowanie

Niemal od samego początku wspieramy działania Igora. Nie tylko organizacyjnie, ale także fizycznie – tam na miejscu. Adam Van Bendler do tej pory uczestniczył w trzech konwojach. Podczas jednego z nich udało nam się pozyskać sponsora karmy i leków dla zwierząt, firmę KupBilecik.pl, która na ten cel przeznaczyła 30 000 zł. Innym razem sfinansowaliśmy paliwo dla wszystkich konwojowych aut. Otrzymaliśmy też wsparcie od firmy Pom Pom. Dodatkowo, dzięki działaniom kolejnego dobrego człowieka, podróżnika Krzysztofa Sabisza, udało nam się zebrać środki na dalsze, dalekosiężne działania.

Dziewczyny z KupBilecik.pl zakasały rękawy i razem z nami pakowały towar dla zwierząt z Ukrainy

Pomoc płynie nie tylko od firm, ale od osób prywatnych, które co rusz odpowiadają na nasze apele o wsparcie. Jesteśmy wdzięczni i wzruszeni, że dzięki wszystkim tym wspaniałym ludziom możemy pomagać tym, którzy teraz tej pomocy potrzebują najbardziej.

Przyjaźń na całe życie

Podczas drugiego z transportów, w których braliśmy czynny udział, powiększyło się też grono Fundacji Psia Krew. Adam Van Bendler zdecydował się wówczas przyjąć pod swój dach jednego z uratowanych psiaków. Nie było już miejsca w przyczepach, więc psiak jechał w samochodzie jedenaście godzin. Prawie cały czas spał głęboko, także na rękach Adama, co jakiś czas popiskując, gdy śniło mu się coś złego.

Adam i Rambo, psiak uratowany z Ukrainy, który znalazł nowy dom

Jego koszmar na szczęście już się skończył. Teraz, z dala od wybuchów i ogromnego stresu, „Rambo” dochodzi do siebie po operacji rozszczepu podniebienia, którą przeszedł kilka dni temu. – O ile za każdym razem miałem wątpliwości, czy warto znów ryzykować wyjazdem do Ukrainy, o tyle z każdym powrotem jestem przekonany, że to słuszny wybór. Ten śpioch jest dowodem na to, że na tym świecie rzeczy nie dzieją się z przypadku – skomentował Adam.

Ty też możesz pomóc

Jak pomóc zwierzętom z Ukrainy? Sposobów jest kilka – to wspomniana wcześniej zbiórka zorganizowana przez #traczerteam, mogą to być też wpłaty bezpośrednie na konto naszej Fundacji Psia Krew, a także zbiórki rzeczowe – cyklicznie organizowane i ogłaszane w mediach społecznościowych. Nadal poszukiwane są też domy tymczasowe i stałe dla uratowanych zwierząt – w tej sprawie najlepiej kontaktować się z OTOZ Animals. To na pewno nie koniec naszych wspólnych działań pomocowych. Razem możemy przecież robić wielkie rzeczy!

Możesz wspomóc zwierzęta z Ukrainy wpłacając darowizny na konto naszej Fundacji Psia Krew

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *